Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

W języku inwestora operującego na rynku walutowym ważnym pojęciem jest tzw. lot. Oznacza on po prostu transakcję o wartości 100.000 jednostek waluty bazowej. Dla przykładu chcąc zawrzeć transakcję kupna 100 tys. euro za dolary, mówimy o kupnie 1 lota EUR/USD. Dla wygody inwestorów, ale też w ramach ograniczenia ryzyka, jest możliwość przeprowadzenia transakcji w oparciu o mini loty, które odpowiadają 10.000 jednostek waluty bazowej (1/10 standardowego lota). I tak dochodzimy do pojęcia dźwigni finansowej. Czy chcemy, czy nie po prostu z niej korzystamy. Wynika to z faktu, iż iż aby zawrzeć transakcję wystarczy wnieść depozyt zabezpieczający, który w niektórych przypadkach (EUR/USD) wynosi zaledwie 1 proc. wartości transakcji. W tym przypadku możliwa do uzyskania dźwignia wynosi 100:1.

Depozyt zabezpieczający = Wartość zlecenia * wymagany depozyt(%)* kurs pary walutowej

Realnie stałoby się tak jednak dopiero w sytuacji, kiedy wykorzystalibyśmy wszystkie posiadane środki na depozyt. Dla przykładu: mając 10.000 USD lub równowartość tej kwoty w PLN, dokonalibyśmy transakcji na 1 mln USD. W praktyce, inwestor wykorzystujący maksymalną dźwignię jest z góry na przegranej pozycji. Nawet, jeżeli przyjmiemy, iż dzienna zmienność na walutach wynosi przeciętnie 1-2 proc., to już spadek o 0,5 proc. uszczupliłby nasz portfel aż o 50 proc. Gorzej, jeżeli rynek jest bardziej zmienny. Dobra rada – korzystajmy z dźwigni z rozsądkiem. Najlepiej, jeżeli stosunek wartości transakcji do posiadanego kapitału nie przekracza 10:1, a w przypadku wysokiej zmienności na rynku 5:1. Nie zmuszajmy brokera do tego, aby był zmuszony do automatycznego zamknięcia naszych pozycji w przypadku drastycznego uszczuplenia depozytu. Zwracajmy, zatem uwagę na ryzyko związane z każdą transakcją, a także charakterystykę danego rynku. W przypadku mniej płynnych par walut, wymagany depozyt zabezpieczający będzie wyższy, podobnie jak też spread, który jest przecież kosztem naszej transakcji (liczonym od jej całkowitej wartości).

Zobaczmy jak to wszystko wygląda w praktyce:

Saldo rachunku inwestora: 4800 PLN
Zlecenie: sprzedaż 1.4 lota USDPLN
Kurs otwarcia bid USDPLN: 3.4050
Kurs zamknięcia ask USDPLN: 3.3810
Wartość 1 punktu dla otwartej pozycji: 14 PLN (liczona na podstawie zależności – wartość zlecenia* minimalny krok notowania, czyli 140.000 *0,0001)

Inwestor posiadający na rachunku 4800 PLN zawarł transakcję sprzedaży 1.4 lota USD/PLN po kursie Bid 3.4050 deponując pod nią 4767 PLN ( 140 000*1%*3.4050). Posiadanie takiej lub wyższej kwoty w momencie zawierania transakcji jest konieczne, aby system przyjął dyspozycję. Wartość najmniejszego kroku notowań jakim jest pips wyniosła 14 PLN (140 000 *0.0001). Zamykając zlecenie po kursie 3.3810 został zrealizowany zysk w wysokości 3360 PLN {((3.4050 – 3.3810):0,0001)* 14PLN}. Wartość nominalna zlecenia to 140 000 USD czyli 3.4050*140 000 = 476 700 PLN.

Inwestor osiągnął stopę zwrotu:

3 360 PLN / 4 800 PLN = 70%
(Zysk na transakcji / Saldo pierwotne r-ku)

Było to możliwe przy relatywnie małej zmianie kursu o 240 punktów czyli 2,4 grosza. Inwestor posiadając 4800 PLN zawarł transakcję o wartości 476 700 PLN (stosunek wartości posiadanego kapitału do wartości otwartej pozycji wyniosła blisko 1:100!). Wykorzystywanie tak dużej dźwigni wiąże się z dużym ryzykiem poniesienia strat, ponieważ zmiana kursu o 1% spowoduje zmianę depozytu na rachunku o 100%.

Przy braku dźwigni należałoby zaangażować środki równe wolumenowi transakcji, czyli równowartość 140 000 USD:
3.4050*140 000 = 476 700 PLN, zatem stopa zwrotu wyniosłaby tylko:

3 360 PLN / 476 700 PLN = 0.7%

JSN Corsa template designed by JoomlaShine.com